...a tak świętowała Babia Góra podczas festynu "I tam żywuć ludzi"...

W niedzielę 13 września w malowniczej miejscowości o charakterystycznej i bądź co bądź nietuzinkowej nazwie - BABIA GÓRA - odbył się białoruski festyn pn. „I TAM ŻYWUĆ LUDZI”. Położona nieopodal naszej wschodniej granicy maleńka wieś wpisała się idealnie w założenia programowe wspomnianego cyklu wydarzeń plenerowych, który zakłada organizację tego rodzaju festynów właśnie w kameralnych i klimatycznych, a często zapomnianych zakątkach południowo-wschodniej Białostocczyzny…

Przebywając w Babiej Górze doznać można wrażenia, że czas płynie tu zdecydowanie wolniej, a krajobraz okolicy, jaki tworzy przyroda oraz harmonijny układ zabudowy wiejskiej - z przykładami zachowanej drewnianej architektury, pozwalają poczuć się tu wyjątkowo sielsko i… dobrze. Co do powstania samej nazwy miejscowości, istnieje legenda, która głosi, iż dawno temu, pośród nadnarwiańskich bagien i puszczańskich ostępów - na tej właśnie górze - mieszkała samotnie kobieta, a ludność wspomnianej osady najprawdopodobniej wymarła lub wyginęła. W związku z tym okoliczni mieszkańcy i wędrowcy określali to miejsce mianem "Babihara" (kobieta - "baba", góra - "hara").

Istnieje również inny przekaz: dawno, dawno temu pozyskaniem "owoców lasu" zajmowały się kobiety. W okresie ich zbioru chodziły one przez obecną Babią Górę w okolice Rękawa, Podkopowskiego oraz na tereny obecnej Białorusi. W związku z tym, że wyprawa była całodzienna, a droga trudna i daleka, prowadząca przez piękne wzgórze - kobiety robiły tu przerwę, posilały się zebranym jadłem i odpoczywały. W miejscowej gwarze kobietę określano mianem "baba" i w związku z tym przyjęto nazwę "Babihara".

Legendy o Babiej Górze kryją w sobie wiele tajemnic, dlatego zdecydowanie warto tu przyjechać i poczuć klimat oraz ducha tego miejsca. W ostatnią niedzielę nadarzyła się ku temu idealna okazja. Oprócz podziwiania widoków okolicy można było miło spędzić popołudnie w rytmach regionalnej muzyki, którą serwowały kolejno występujące zespoły. W ich gronie nie zabrakło lokalnych śpiewaków z grup wokalnych Narewczanki oraz Cegiełki, a także zespołów estradowych prezentujących miejscowy folklor w nowoczesnych aranżacjach, tj. formacji Siabry z Suchowolców, Axel z Białegostoku czy Rodny Kut z Narwi.  

Oprócz żywiołowych tańców i wesołych „pociągów”, które zachęcały do włączenia się do wspólnej zabawy i „zgarniały z ławeczek” kolejnych fanów regionalnej nutki, można było zasmakować specjałów przygotowanych przez KGW Jezioranki z Siemianówki oraz odwiedzić muzealny kramik z białoruską literaturą, rękodziełem i oryginalnymi gadżetami z białoruskimi motywami. W międzyczasie trwała również zbiórka pieniążków do puszek na rzecz cierpiących na śmiertelną chorobę (SMA-rdzeniowy zanik mięśni) chłopców – Kubusia z Hajnówki oraz Mikołaja z Białegostoku.

Organizatorem festynu było Stowarzyszenie Muzeum i Ośrodek Kultury Białoruskiej w Hajnówce, a partnerami Urząd Gminy w Narewce oraz Gminny Ośrodek Kultury w Narewce. Festyn dofinansowało Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz Starostwo Powiatowe w Hajnówce. Pięknie dziękujemy za udzielone wsparcie!

Źródło: https://www.siemianowka.pl/babia-gora.html



 

Powrót na początek strony